Liderzy Letnich Szkół w Beskidach, cz. 3

Po raz trzeci zostały zorganizowane Letnie Szkoły w Ośrodku Szkoleniowo-Rekreacyjnym GROŃ w Stryszawie. Tym razem przygoda moja dotyczyła II Letniej Szkoły Artystycznej  i I Letniej Szkoły Teatralnej. Hasłem przewodnim wszystkich Letnich Szkół w roku 2009 była „Filozofia Nowej Podstawy Programowej”.

Ze względu na charakter mojego blogu skupię się na dwóch liderach zajęć warsztatowych, które prowadzili uczestnicy Letnich Szkół z 2008 roku Marek Czarnecki i Michał Sawicki. Dla Marka Czarneckiego było to ważne doświadczenie edukatorskie, tym bardziej że już dawno namawiałem go na prowadzenie zajęć i pokazywanie innym nauczycielom swoich pomysłów w pracy z małym dzieckiem.

Z Markiem poznałem się w Elblągu w 1994 roku podczas warsztatów dla nauczycieli muzyki.

Demonstrowałem wtedy swoje pomysły na konwencjonalne i niekonwencjonalne nauczanie muzyki. Moje alternatywne pomysły spotkały się z dużym zainteresowaniem nauczycieli, jednym z nich był właśnie Marek, który w niedługim czasie odezwał się do mnie z propozycją swoich pomysłów na wychowanie muzyczne poświęcone dzieciom młodszym. Otrzymałem wtedy od Marka mnóstwo tekstów, piosenek, scenariuszy i pomysłów dotyczących edukacji wczesnoszkolnej. W roku szkolnym 1996/97 przygotowałem cykl publikacji dla dzieci pt. Mamo, ja śpiewam!, Tato, ja śpiewam!, Babciu, ja śpiewam!, Dziadku, ja śpiewam! w których znalazły się m.in. nasze wspólne muzyczne pomysły. Do najbardziej udanych i popularnych piosenek, które do chwili obecnie nadal są śpiewane przez dzieci, na różnego rodzaju konkursach, czy przeglądach piosenki dziecięcej, ale również tak zwyczajnie w przedszkolu i szkole podstawowej w klasach I-III należą m.in.: Solo z parasolem, Zimowy berek, Zaczarowany klucz, Skrzypcowa kołysanka i Pada śnieg.

Michała Sawickiego nie musiałem namawiać do prowadzenia zajęć, sam się niesamowicie do nich „palił”. Z Michałem wiąże mnie zupełnie inna przygoda, z roku 1996 lub 1997, kiedy byłem zaproszonym wykładowcą na zajęcia muzyczne ze studentami studiującymi w WSP w Słupsku, obecnie Pomorska Akademia Pedagogiczna. Niestety nie poznałem go wtedy wśród rzeszy studentów, z którymi miałem zajęcia, ale on mógł wtedy poznać mnie. Mam nadzieję, że jak przeczyta ten wpis to napisze kilka słów o tym zdarzeniu. Po latach ponownie nasze drogi się zeszły, był moim studentem na studiach podyplomowych w WSA w Łomży. Sztuka w formie 3 semestralnych studiów podyplomowych była realizowana w WSA według mojego programu autorskiego. Będąc kierownikiem merytorycznym i wykładowca tego kierunku miałem większy kontakt ze studentami, stąd oprócz Michała Sawickiego wyłoniłem kilku innych liderów, których namówiłem do współpracy. O nich muszę również napisać, bo warto, ale zrobię to w jakimś kolejnym wpisie. Co do Michała, podjął ze mną współpracę przy podręczniku do muzyki dla klas 4-6 pt. I wszystko gra! wydanego przez Wydawnictwo MAC w Kielcach. Oprócz piosenek, które znalazły się w podręczniku i śpiewniku przygotował on również opracowania metodyczne dotyczące zagadnień opisanych w przewodnikach metodycznych dla nauczycieli.

Zimą w roku 2008 wyjechał ze mną na kilka spotkań promocyjnych organizowanych przez wydawnictwo, pojawił się podczas konferencji, m.in. w: Olsztynie, Elblągu, Kielcach, Lesznie, Zielonej Górze, Poznaniu. Był to dla niego dobry test i sprawdzian swoich umiejętności prowadzenia zajęć nie tylko z dziećmi i młodzieżą, ale również z dorosłymi, w dodatku bardzo wymagającymi nauczycielami muzyki. Byłem z niego zadowolony, że się sprawdził w „boju” – pierwsze „koty za płoty”.

Jesienią 2008 roku Michał został wydelegowany przez Centrum Szkoleniowe eduskrypt.pl do odbycia wizyty studyjnej w Turcji.  To piękna historia, tyle mi Michał opowiadał o Turcji, że trochę mu pozazdrościłem tego wyjazdu. Opowieści o locie balonem nad Kapadocją, interesująca kultura i jedzenie … Długo się nie zastanawiałem, postanowiłem że również pojadę do Turcji, ale o mojej przygodzie w Turcji opowiem innym razem.

Wracając do tematu, tego samego lata kiedy wróciliśmy po Letnich Szkołach do domu, popracowaliśmy razem nad nowym projektem muzycznym – Nadnarwiańskie pastorałki. Kolejne lata przyniosły nam nowe pomysły i projekty, m.in. Śpiewnik gimnazjalisty wydany przez Wydawnictwo JUKA w Warszawie. Michał dość szybko m.in. z piosenką Ciągle pada zaprezentował się z zespołem Soli Deo podczas III Forum Funduszy Europejskich w Warszawie. Jako współautor śpiewnika Michał Sawicki poruszył niebo i ziemię, aby szerszej publiczności zaprezentować nasz  materiał. Nawet podczas koncertu kolęd nagranego w Telewizji Trwam w programie Muzyczne drogowskazy zaprezentował nasz wspólny śpiewnik. Obecnie w projekcie P21 Michał m.in. odpowiedzialny jest za dziecięcy zespół wokalny – STUDIO PIOSENKI DZIECIĘCEJ P21.

W grudniu br. ukaże się nasza wspólna publikacja śpiewnik z płytą CD pt. Wyśpiewamy Ci Dziecinko, w której to właśnie dzieci ze Studia Piosenki Dziecięcej P21 będą się prezentowały wokalnie w dwóch pastorałkach oprócz popisów wokalno-instrumentalnych zespołu Soli Deo.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Liderzy Letnich Szkół w Beskidach, cz. 3

  1. Oj! Kolego!
    Poruszyłeś „czułą strunę” – więc muszę też coś napisać.
    Pamiętam nasze spotkanie w Słupsku bardzo dobrze. Pamiętam również nastawienie części moich wykładowców do Twojej osoby – nie było zbyt ‘kolorowe”. Pamiętam też co się wtedy stało. Kiedy rozpoczęło się spotkanie posypały się różne pytania. W pewnym momencie Piotr Kaja stwierdza: ”to nie ma sensu” – myślałem, że wyjdzie, a tu – „proszę rozdać śpiewniki – zaraz wszystko wytłumaczę”. Już po pierwszej zabawie z piosenką było jasne, że jesteśmy „kupieni”. Śpiewaliśmy piosenki dla dzieci i podobało się nam. Sądzę, że to już wtedy zostałem „zarażony” pasją Piotra. Nie wiem jak nazwać szczep tej bakterii…? „KAJUS MUSICUS” czy jak?
    Nasza współpraca stopniowo zacieśniała się właśnie od czasu studiów podyplomowych w WSA w Łomży. To wtedy Piotr zdopingował mnie i powyjmowałem swoje kompozycje z czasów studenckich aby mógł je zobaczyć. Praktycznie wszystkie trafiły potem do Śpiewnika z pakietu „I wszystko gra!” Wydawnictwa MAC. W tym miejscu należą się podziękowania również dla mojego wykładowcy Pana Mariusza Bąka za wartościowe zajęcia, które umożliwiły mi taki rozwój.
    Bardzo miło wspominam mój udział w Letnich Szkołach. To zawsze było dla mnie wydarzenie wyjątkowe i pobudzające do działania. Wspaniali ludzie i cudowny klimat! Od tego czasu w moim życiu zawodowym zawrzało jeszcze bardziej. Byłem wtedy nauczycielem muzyki w Szkole Podstawowej Nr 4 w Łomży. Nowe pomysły przywiezione z Letnich Szkół oraz te, które powstawały w czasie współpracy z Piotrem niezwykle ożywiały moje lekcje muzyki. Uczniowie byli bardzo zadowoleni. Przyznawali, że czekają na muzykę, bo każda lekcja to wydarzenie. Do tego moja pierwsza trasa promocyjna o której Piotr wspomniał. Jeszcze pamiętam ten dreszczyk i miłe chwile spędzone z nauczycielami w czasie tych spotkań.
    Kiedy Piotr wrócił z wizyty studyjnej z Francji jak zwykle przywiózł mnóstwo pomysłów. Oprócz tego poznał wspaniałych ludzi i przeżył kolejną przygodę. Pomyślałem, że jeśli będę ciężko pracować może i ja będę miał okazję pokazać własne pomysły na wizycie studyjnej w innym kraju. Tak też się stało! W czasie prac nad podręcznikiem „I wszystko gra!” okazało się, że moje rozwiązania metodyczne spodobały się Piotrowi. Również na jego namową wypełniłem dokumentację i dostałem zaproszenie na udział w wizycie studyjnej w Turcji. Oj! Działo się! Okazało się, że nasza grupa składała się z „zakręconych” pasjonatów. W Nevsehir spotkali się nauczyciele z Francji, Włoch, Hiszpanii, Anglii, Norwegii i Polski. Prezentowałem tam sposoby nauczania muzyki według koncepcji jaką przyjęliśmy z Piotrem. Pomysły zostały przyjęte bardzo pozytywnie. Do tego stopnia, że dostałem nawet propozycję pracy. Odmówiłem. Powiedziałem, że jak mam dojeżdżać z Polski do Turcji to będę się często spóźniać. Co by nie pisać – było miło! Wtedy też mocno uwierzyłem w siebie. Dostałem zastrzyk sił do dalszej pracy. Po powrocie z Turcji w pracy czekała mnie niespodzianka. Pani dyrektor mojej placówki w ramach wyróżnienia za wkład pracy dla dobra uczniów i szkoły przystosowała moją klasę jako „pracownię multimedialną”. Dostałem komputer, rzutnik, tablicę multimedialną, podwieszany ekran i dostęp do Internetu. No i się zaczęło! Wycieczki z uczniami po całym świecie z programem Google Earth, zwiedzanie wirtualnych muzeów, praca w programach do kształcenia słuchu w trybie on line, konkursy karaoke i wiele innych edukacyjnych szaleństw.
    No i czas na kilka słów o moim kochanym „dziecku” – „Soli Deo” ze Szkół Katolickich w Łomży. To była miłość od pierwszego usłyszenia. Zostałem poproszony o jednorazowe przygotowanie młodych ludzi do występu w czasie Festynu Rodzinnego z Mlekovitą. Kiedy po bardzo udanym występie Pani dyrektor Bożena Śliwowska zaproponowała ściślejszą współpracę nawet się nie broniłem. Czułem, że w tych młodych ludziach drzemie olbrzymi potencjał. Nie będę tu wyliczać za Piotrem osiągnięć „Soli Deo”. Zapraszam więc do oglądania materiałów z udziałem tego zespołu. W wyszukiwarce należy wpisać: „zespół Soli Deo z Łomży” a będzie co oglądać.
    Obecnie „Studio Piosenki Dziecięcej P21” jest moim „młodszym dzieckiem”. Cieszę się, że dyrekcja Szkół Katolickich w Łomży umożliwiła nam uruchomienie zespołu dziecięcego składającego się z przedszkolaków z kilku łomżyńskich przedszkoli. Publikacja „Wyśpiewamy Ci Dziecinko” to efekt rocznej pracy oraz połączenia sił młodzieży z „Soli Deo” i przedszkolaków „Studia Piosenki Dziecięcej P21”. Bardzo cieszę się z efektów tej współpracy jak też z tego, że jestem członkiem zespołu autorskiego Projektu Przedszkole 21 – Twórcze Przedszkole XXI wieku. To dla mnie wyróżnienie.

    Pozdrawiam
    Michał Sawicki

    • Widzę, że wzięło kolegę na wspomnienia. Bardzo fajnie sobie powspominać miłe chwile i coś co nas pchnęło do dalszej pracy, wyzwań i przygód. Taki też charakter ma mój blog. Chcę wspominać miłe chwile, znaczące dla mnie wydarzenia, ale również pokazać sylwetki osób, które stanęły na mojej drodze i wpłynęły na moje dalsze życie.
      Twoja obecność w zespole i ta nasza kilkuletnia współpraca to również dla mnie wyróżnienie – mogłeś zaufać komuś innemu i poświęcić kawałek swojego życia na zupełnie inne rzeczy, wybrałeś to. Dziękuję za to, że jesteś z nami w zespole autorskim P21. Możesz się co jakiś czas pojawiać na tym blogu z dobrymi wieściami.
      Pozdrawiam
      Piotr Kaja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s